Bartosz Bereszyński nowym piłkarzem Motoru!

To już pewne! Bartosz Bereszyński zasili Motor Lublin. Prawy obrońca reprezentacji Polski, były zawodnik m.in. SSC Napoli czy Sampdorii Genua, podpisał z lubelskim klubem kontrakt do 30 czerwca 2028 roku.

Po tym jak Motor Lublin nie przedłużył kontraktu z dwoma prawymi obrońcami, Pawłem Stolarskim oraz Filipem Wójcikiem, a nawet w trakcie sezonu, kiedy kibice komentowali ich występy, wskazywali, że ta pozycja wymaga wzmocnień w letnim oknie transferowym. W lutym do drużyny dołączył na tę pozycję Thomas Santos, ale nie mieliśmy dotychczas wielu okazji, by ocenić jego jakość. Duńczyk zagrał łącznie 213 minut w 7 spotkaniach sezonu 2025/26 PKO BP Ekstraklasy. Nawet zakładając, że pod okiem Mariusza Misiury Santos się rozwinie odpowiednio, potrzebny był jeszcze jeden zawodnik na tę pozycję do rotacji. W przypadku tego kalibru piłkarza, jak Bartosz Bereszyński, możemy jednak mówić o wzmocnieniu do pierwszego składu.

O możliwym transferze pisaliśmy już w zeszłym tygodniu, potwierdzając informacje przekazane przez Łukasza Olkowicza z Przeglądu Sportowego. Wtedy jednak doniesienia medialne utrzymywały w grze o „Beresia” Legię Warszawa. Sam zainteresowany w zeszłym roku, w wywiadzie dla TVP Sport, mówił, że: „Jeśli chodzi o powrót do Polski, to Legia będzie miała pierwszeństwo.” Tomasz Włodarczyk dla Meczyków ustalił jednak, że Legia nie złożyła mu wcale konkretnej oferty, co poczynił Motor Lublin.

Bartosz Bereszyński wniesie doświadczenie

Bartosz Bereszyński wraca na rodzime boiska po ponad dziewięciu latach. W Ekstraklasie grał w rundzie jesiennej sezonu 2011/12 dla Lecha Poznań, by po pół roku odejść do Legii Warszawa. Ze stołecznym klubem odnosił liczne sukcesy. W CV Bereszyński ma cztery tytuły Mistrza Polski (2012/13, 13/14, 15/16 oraz 16/17), trzy zdobyte Puchary Polski oraz grę w Lidze Mistrzów w pamiętnych meczach przeciwko Realowi Madryt czy Borussi Dortmund. Tuż po tej kampanii odszedł do Sampdorii Genua za robiącą wrażenie wówczas kwotę 1.8 miliona euro.

W barwach Sampdorii Bereszyński występował przez sześć lat, łącznie w 212 meczach. Potem był dwukrotnie wypożyczany, do SSC Napoli w sezonie 2022/23, kiedy zdobył z tą drużyną Mistrzostwo Włoch, a rok później do Empoli FC. Ostatnio natomiast był zawodnikiem Palermo FC, gdzie rozegrał 20 spotkań na poziomie Serie B. Jeszcze w zeszłym roku regularnie występował w pierwszym składzie Palermo, ale od lutego był już tylko opcją rezerwową. Równolegle Bartosz Bereszyński cały czas otrzymywał powołania do reprezentacji Polski, także od Jana Urbana. Ostatni raz koszulkę z orłem na piersi ubrał w listopadzie ubiegłego roku, gdy zagrał przeciwko Malcie w eliminacjach do Mistrzostw Świata. Był to 59 występ w karierze Bereszyńskiego w reprezentacji.

Bartosz Bereszyński przestał pasować do układanki Filippo Inzaghiego, ale to nie wyklucza go z gry u Mariusza Misiury. Najlepiej jego atuty można wykorzystać w ustawieniu z czwórką obrońców. W nim „Bereś” czuje się jak ryba w wodzie. Ma jednak także blisko 50 spotkań w karierze rozegranych w  roli środkowego, półprawego obrońcy. Grał tak szczególnie podczas przygody w Empoli i w ostatnim sezonie dla Sampdorii (2024/25). Wykorzystywał go też podobnie Paulo Sousa za swojej kadencji w reprezentacji Polski, kiedy próbował gry w formacji na trzech defensorów. Taką taktykę polubił też Mariusz Misiura w Płocku oraz Pruszkowie, więc niewykluczone że ujrzymy ją też na Motor Lublin Arenie.

Bartosz Bereszyński to drugi transfer Motoru w letnim okienku transferowym, obok rumuńskiego bramkarza Mihaia Popy. Równolegle trwają także intensywne negocjacje m.in. z otoczeniami Luquinhasa czy Adama Radwańskiego. Klub spróbuje szybko dopiąć możliwie najwięcej transferów, aby nowi zawodnicy przepracowali z drużyną obóz przygotowawczy. Ten wystartuje już w poniedziałek w Sochocinie.