Yacine Bourhane zagrał 30 minut przeciwko Kamerunowi

Reprezentacja Komorów przegrała 1:3 z Kamerunem na początek kwalifikacji do Pucharu Narodów Afryki. Yacine Bourhane rozegrał nieco ponad pół godziny i zapisał się paroma zagraniami.

Hubert Velud ustawił reprezentację Komorów na to spotkanie w formacji 5-3-2. Defensywne ustawienie było obliczone na przetrwanie spodziewanych licznych ataków. Dość długo to się udawało, gdyż mimo znacznej przewagi w posiadaniu piłki (66% do 34%), Kameruńczycy strzelali często bez ładu. W końcu jednak Nieposkromione Lwy wyszły na prowadzenie. W 40 minucie Danny Namaso wrzucił piłkę w pole karne, a David Nyengue wyskoczył ponad głowami przeciwników i umieścił piłkę w siatce. Bezradny Yannick Pandor mógł tylko rozłożyć ręce.

Na start drugiej połowy, w 48 minucie prowadzenie podwyższył Bryan Mbeumo. Gwiazda Manchesteru United dostała świetne podanie prostopadłe od Bila Nsongo, kolegi Brighta Ede z Deportivo La Coruna, po czym zwiódł obrońcę i strzelił gola. Nie minęła jednak chwila i Komoryjczycy zdobyli gola kontaktowego. Benjaloud Youssouf wykonał rzut wolny płaską centrą na dobieg, którą skutecznie przeciął Warmed Omari.

Solidny występ Yacine Bourhane

W 58 minucie Yacine Bourhane wszedł na boisko jako pierwszy zmiennik w drużynie Komorów. Był jednym z trzech pomocników w formacji, ale widoczna była jego rola jako „szóstki”. Bourhane, przynajmniej niedługo po wejściu na boisko, grał bliżej trójki stoperów i wspierał ich w zadaniach defensywnych. W 65 minucie odebrał nawet piłkę Bryanowi Mbeumo w trakcie jego próby dryblingu. Zawodnik Motoru Lublin wyprowadził jednak również w 75 minucie ważny kontratak. Wynikł z niego rzut rożny i następnie szalony strzał z dystansu Zaydou Youssoufa, który to musiał palcami odbić nad poprzeczkę Blondy Noukeu.

Nie tylko Yacine Bourhane, ale cała jego drużyna skupiła się wtedy nieco za bardzo na odrabianiu strat. W efekcie nie wsparł on kolegów podczas gola na 3:1 dla rywali. Junior Tchamadeu w 81 minucie ruszył z piłką przy linii bocznej, podał na przedpole do Dannego Namaso i ten bez wahania podwyższył prowadzenie gospodarzy. Pod koniec meczu pomocnik Motoru próbował jeszcze zainicjować kilka akcji, łącznie zanotował aż 5 progresywnych rajdów z piłką. Był jednak w tym osamotniony, jego kolegom trzecia stracona bramka ewidentnie podcięła skrzydła.

Yacine Bourhane walczy ze swoją reprezentacją o trzeci awans na Puchar Narodów Afryki w historii. W 2022 roku Komorom udało się wyjść z grupy, ale w 1/8 finału wyeliminował ich właśnie Kamerun. Z kolei w zeszłym roku odpadli w fazie grupowej. O wyjazd na przyszłoroczny turniej Yacine Bourhane i spółka rywalizują także z Kongo oraz z Namibią. Z tymi drugimi rozegrają następne spotkanie, we wtorek 29 września o godzinie 13:00.

Polecamy także