Zapowiedź meczu Motor Lublin – Jagiellonia Białystok

Już dziś Motor Lublin podejmie Jagiellonię Białystok na Motor Lublin Arenie o godzinie 20:30. Bilety schodziły jak świeże bułeczki, zespół przez cały tydzień przygotowywał się do tego spotkania, a my porozmawialiśmy z Jakubem Sewerynem, by dowiedzieć się więcej o zespole naszych rywali.

— W nowy sezon Jagiellonia Białystok weszła z innym dyrektorem sportowym. Jak kibice zapatrują się na tę zmianę? Czy jest tęsknota za Łukaszem Masłowskim, który ma w polskiej piłce opinię najlepszego dyrektora sportowego?
— Łukasz Masłowski jest żywą legendą Jagiellonii, a jego następca Radosław Kucharski dopiero musi zapracować udanymi działaniami, by kibice zaczęli zapominać o poprzedniku. Poprzeczka jest zawieszona wysoko. Myślę, że po nowym dyrektorze oczekuje się m. in. tego, żeby Jagiellonia sportowo nie obniżyła lotów i pozostała w ligowej czołówce oraz kwalifikowała się do kolejnych edycji europejskich pucharów. To będzie bardzo trudne, ale kibice liczą, że Radosław Kucharski wykorzysta margines, który zostawił mu Łukasz Masłowski. Tym marginesem jest możliwość dokonywania nieco bardziej efektownych transferów gotówkowych. To już się dzieje, bo Duńczyk Anders Klynge z Bodo/Glimt pobił rekord transferowy klubu i bez dwóch zdań fani w Białymstoku liczą, że takich ruchów będzie więcej.

— W barwach Jagiellonii Białystok gra między innymi Kamil Jóźwiak. Jest to duże nazwisko w polskiej ekstraklasie. Jak do tej pory spisuje się w waszych barwach?
— Kamil Jóźwiak jest zawodnikiem w sile wieku, a mimo to w Białymstoku to jest na razie cień tego piłkarza, który potrafił błyszczeć w reprezentacji Polski. O ile nie można mu odmówić zaangażowania, tak z jakością piłkarską wygląda to na razie bardzo słabo, czego efektem jest brak jakichkolwiek goli i asyst od momentu podpisania kontraktu z Jagiellonią. Wyczerpało to pokłady cierpliwości wielu kibiców Jagiellonii, a wielu zastanawia się, ile tej cierpliwości pozostało jeszcze u trenera Adriana Siemieńca.

— Jak kibice Jagi wspominają starcia z Motorem Lublin?
— Aby mówić o nieco dalszej historii, pewnie trzeba by było spytać starszych kibiców, ale w przypadku tej najnowszej, to odkąd Motor wrócił do Ekstraklasy, Jagiellonia w meczach z nim zdobyła 10 punktów na 12 możliwych. Nie ma na co narzekać, choć szczególnie spotkania w Lublinie do łatwych nie należą.

— Jaką jedenastkę najprawdopodobniej pośle w bój Adrian Siemieniec?
— O ile jedenastkę na mecz z Koroną było dość łatwo wytypować, tak w przypadku starcia w Lublinie może już dojść do kilku zmian, jako że to rezerwowi przesądzili o zdobyciu przez Jagiellonię premierowych trzech punktów w nowym sezonie. Do jedenastki względem poprzedniego spotkania mogą wskoczyć Rodrigo Conceicao czy Sergio Lozano. Pytanie też, czy gotowy do gry od pierwszej minuty jest już Nik Prelec. To wszystko dotyczy jednak zmian w drugiej linii, na skrzydłach i w ataku, bo obrona Jagiellonii jest na ten moment nie do ruszenia.

— Co do trenera – jaka jest jego na ten moment najbardziej prawdopodobna przyszłości?
— Na ten moment spekulacje ucichły. Trener ma ważny kontrakt z Jagiellonią do końca sezonu i na razie nie słychać, aby w najbliższym czasie doszło do zmiany na ławce trenerskiej. Wiemy jednak, że w piłce wszystko potrafi się bardzo dynamicznie zmieniać.

— W pierwszym meczu Jaga pokonała u siebie Koronę Kielce 1:0. Jak wyglądało tamto spotkanie?
— To był bardzo trudny mecz, ale takiego też się spodziewano po wzmocnieniach Korony, której środek pola stał się jednym z najlepszych w Ekstraklasie. Jagiellonia, która zaczęła spotkanie bez nowych piłkarzy w jedenastce, odżyła w drugiej połowie po zmianach. Tak jak wspominałem, to właśnie rezerwowi – Lozano, Conceicao i Prelec – odmienili to spotkanie i przechylili szalę na korzyść drużyny trenera Siemieńca, bo ostatnie 20 minut było bardzo dobre w wykonaniu Żółto-Czerwonych.

— Które pozycje musi wzmocnić Jaga do końca ok a transferowego i jak wstępnie oceniasz nowe ruchy?
— Jagiellonia pozyskała już latem pięciu zawodników, ale największe zapytanie wciąż pozostaje w ataku – czy oprócz Nika Prelca nie należy jeszcze kogoś dokooptoować po odejściu Afimico Pululu. Jaga pozostaje także otwarta na transfer defensywnego pomocnika, skrzydłowego, może też się z czasem pokusić o lewego obrońcę. Podsumowując, na razie okno transferowe w Białymstoku wydaje się być dalekie od zamknięcia.