Jak radzą sobie wypożyczeni?

Motor Lublin wypożyczył sześciu młodych zawodników do klubów z niższych lig. Sprawdzamy jak przebiegał ich rozwój w ostatnich tygodniach.

Jako jedyny do klubu pierwszoligowego został wypożyczony Kacper Szymanek. 21-letni ofensywny pomocnik, tak jak w zeszłym sezonie, gra dla Warty Poznań. Szymanek był jednym z autorów spektakluarnego awansu biało-zielonych na zaplecze Ekstraklasy, choć po siódmej kolejce byli na ostatnim miejscu w tabeli Betclic 2 Ligi. Zeszły sezon zakończył z dorobkiem 6 goli i asysty.

Mimo gry szczebel wyżej, wciąż jest pierwszoplanowym graczem w układance Macieja Tokarczyka. Choć mógł wystąpić dopiero w dwóch spotkaniach, już zdobył dla Warty dwa gole. W meczu z Arką Gdynia, finalnie wygranym 3:0, zdobył ważną bramkę na 2:0 w 67 minucie. Świetnie w tej sytuacji wbiegł w pole karne z piłką i przecisnął się między obrońcami Arki. Przeciwko Puszczy Niepołomice popisał się zaś fenomenalnym uderzeniem zza pola karnego, tuż przy słupku.

Równie szybko w nowym klubie przebił się Krystian Brzozowski. Wychowanek Akademii Motoru Lublin, dołączył do Zawiszy Bydgoszcz i zagrał w pierwszym składzie przeciwko Hutnikowi Kraków oraz Górnikowi Łęczna. W tych dwóch spotkaniach zaliczył aż 29 odbiorów, 5 zablokowanych strzałów, ale także 4/5 skutecznych dryblingów. Brzozowski świetnie rozszerzał możliwości Zawiszy na prawej flance, co byłoby użyteczne w kolejnych spotkaniach. Niestety bardzo szybko jego postęp przerwało złamanie kości strzałkowej. Wydaje się, że już nie ujrzymy Brzozowskiego na boisku w tym roku.

Do klubu Betclic 2 Ligi Motor Lublin wypożyczył także Kacpra Plichtę. Po nieudanej próbie przebicia się do pierwszej drużyny w zeszłym sezonie, wychowanek Stali Rzeszów zdecydował się na grę dla GKSu Tychy. W śląskim klubie Plichta ma jednak sporą konkurencję o miejsce w składzie. Rene Poms ma do dyspozycji wielu graczy z ekstraklasowym doświadczeniem m.in. Damiana Kądziora, Michała Trąbkę, czy też znanego kibicom Motoru Dawida Kasprzyka. W efekcie, na razie nasz zawodnik rozegrał 10 minut w meczu z Sandecją.

Trzech trzecioligowców

O Franciszku Lewandowskim swego czasu Zbigniew Jakubas wypowiadał się w samych superlatywach. Niestety nie wyrobił sobie marki za czasów Mateusza Stolarskiego i musi nad nią pracować od Betclic 3 Ligi. Zainteresowana 18-letnim pomocnikiem była Mławianka Mława, gdzie wskoczył od razu do grania. W meczu z rezerwami ŁKS Łódź zagrał drugą połowę, a potem przeciwko Jagiellonii II, KS CK Troszyn i Ząbkovii Ząbki już pełne 90 minut. Drużynie z Troszyna Lewandowski strzelił nawet gola. Po źle rozegranym rzucie rożnym, z pierwszej piłki zza pola karnego umieścił ją w siatce.

Motor Lublin wypożyczył także dwóch zawodników do naszych lokalnych trzecioligowców: Konrada Kraskę do Hetmana Zamość i Oskara Jeża do Podlasia Biała Podlaska. Ten pierwszy, po zdobyciu 13 goli w minionym sezonie IV Ligi w barwach naszych rezerw, zdecydował się na przejście szczebel wyżej. W Zamościu zameldował się na początku września i od razu dostał 45 minut przeciwko Moravii Morawica. Wyszedł też dwa razy w pierwszym składzie przeciwko Naprzodowi Jędrzejów i zanotował w tym meczu asystę, a także z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Jeż do nowego klubu trafił już w zeszłym sezonie, ale jego wypożyczenie było od razu ustalone na okres dwóch lat. Po przepracowaniu okresu przygotowawczego, od początku tych rozgrywek Oskar Jeż strzeże bramki biało-zielonych. W dziesięciu występach puścił co prawda tylko 11 goli, ale za to zachował jedynie dwa czyste konta. Statystyki pokazują jednak niezłą formę Jeża, chociażby w ostatnim meczu przeciwko liderowi tabeli, Chełmiance, obronił trzy strzały. Tym bardziej trzeba to docenić z uwagi na niedawną śmierć taty Oskara, Artura Jeża. Składamy jemu i bliskim kondolencje, życząc naszemu bramkarzowi sił do dalszego rozwoju na wypożyczeniu.

Polecamy także