Kolejny rywal z efektem nowej miotły? Tym razem na horyzoncie Radomiak

Już w ten poniedziałek o godzinie 18:00 Motor Lublin podejmie w Radomiu lokalny Radomiak. Czego można spodziewać się po ekipie Johna Carvera? Na temat tego spotkania porozmawialiśmy z Rafałem Jończykiem [Pod Gołębnikiem], który opowiedział nam trochę więcej o poniedziałkowych gospodarzach.

Transfer także na linii Motor – Radomiak

— Latem Radomiak dokonał wielu transferów. Które ruchy są jak dotąd najlepsze?
Najlepsze ruchy transferowe w tym okienku letnim to jak na razie po tych pierwszych dziesięciu, meczach to będą środkowi obrońcy — Koperski oraz Szcześniak. Najlepiej wkomponowali się w zespół i widać, że są takim realnym wzmocnieniem. Zastąpili jak do tej pory podstawowych obrońców, chociaż nie mam przekonania, czy akurat taki duet środkowych obrońców wyjdzie w meczu z Motorem.

— Nie zabrakło także odejść, m.in. Maurides który rozegrał dla was ponad 80 spotkań. Brakuje wam któregoś z tych piłkarzy?
Najbardziej z zeszłego sezonu brakuje Capity. Tego zawodnika nie da się zastąpić w taki prosty sposób. Gdybyśmy mówili o Mauridesie z jesieni, to na pewno tak, brakowałoby tego zawodnika. Jeżeli mówimy o Mauridesie z wiosny, to tak naprawdę nieduża strata. Nie wnosił zbyt wiele do gry naszego zespołu. Co prawda zdobył zwycięską bramkę w meczu z Wisłą Płock, ale tak naprawdę jego forma z tego roku nie była tym, czego oczekiwaliśmy i czego spodziewaliśmy się po tym zawodniku, dlatego nie jest mi żal odejścia Mauridesa z zespołu.

— Kibiców Motoru interesuje pewnie case Kacpra Karaska. Jak ten piłkarz odnajduje się w waszym zespole?
Kacper Karasek to na pewno ambitny zawodnik, ciężko pracujący na treningach, bo mam często okazję być na treningach zespołu, ale myślę, że to nie jest jakieś realne wzmocnienie Radomiaka. To bardziej uzupełnienie kadry. W ostatnim meczu tym domowym z Piastem Gliwice niezbyt dobra zmiana, niezbyt dobre wejście zawodnika. Ogólnie na razie spodziewałem się troszeczkę więcej po tym zawodniku.

— W skali 1-10 na ile oceniasz letnie okno transferowe w wykonaniu Radomiaka? Wzmocnień na które pozycje najbardziej zabrakło?
Powiedziałbym, że tak na 4,5. To okienko transferowe nie było zbyt udane. Zabrakło przede wszystkim zawodników ofensywnych. To znaczy zawodnicy ofensywni przyszli na pozycje ofensywne, ale zabrakło jakości tych transferów. Mam tu na myśli przede wszystkim skrzydłowych i napastników. Goure, który od dwóch lat nie strzelił żadnej bramki, choć co prawda tam było 8 miesięcy kontuzji… Takim rzutem na taśmę dołączenie do drużyny Guilherme Luiza trochę poprawiło sytuację. Aktualnie jest podstawowym zawodnikiem jedenastki, jako pierwszy jest brany pod uwagę na pozycji dziewiątki, więc tutaj troszeczkę w końcówce okienka transferowego poprawiono ogólną ocenę, ale te pozycje ofensywne nie zostały wzmocnione zbyt dobrze.

Jak zmiana trenera wpłynie na zespół?

— Niedawno w Radomiu zakończyła się przygoda trenera Kaczmarka. Jak dał się poznać waszym kibicom? Dlaczego tak się potoczyły jego losy?
Na pewno odejście w sposób nieoczekiwany i nagły trenera Kaczmarka kibice przyjęli bardzo źle. Ja co prawda nie dziwię się trenerowi, dostał konkretną i fajną ofertę z ligowego rywala. Radomek też na tym troszeczkę zarobił. Trener był u nas raptem trzy miesiące, nic go nie wiązało z miastem, z drużyną. Taki sport, taki profesjonalizm, trochę tak jak piłkarze. Dostają ofertę, wydaje im się, że to może być dla nich rozwój, może być lepiej. My jako kibice na pewno nie cieszymy się z takiego podejścia i z takiego zachowania w stosunku do naszej drużyny, ale no cóż, takie jest życie. Obecnie jest John Carver i nie uważam, żeby wyszło to nam na źle. Przed nami pierwszy mecz trenera Carvera i myślę, że wyjdzie to tylko na plus Radomiakowi.

— Waszą drużynę objął John Carver. Jak oceniasz ten ruch i jakie masz oczekiwania wobec tego trenera?
No właśnie a propos Johna Carvera. Myślę, że to taki trener, który będzie trzymał drużynę silną ręką. Ma na pewno autorytet. Pracował w reprezentacji Szkocji, pracował w Anglii, pracował z naprawdę gwiazdami światowego formatu, więc wchodząc do szatni ma z góry autorytet. Zresztą już od pierwszego treningu widać było taki efekt nowej miotły, duże zaangażowanie zawodników. Myślę, że drużyna będzie grała trochę bardziej ofensywnie, co pokazał pierwszy sparing z liderem pierwszej ligi wygrany 7:2. Siedem zdobytych bramek, więc myślę, że będzie dobrze. Na pewno mankamentem — patrząc na to jak grała Lechia Gdańsk w poprzednich sezonach — była obrona drużyny z Gdańska, ale gdyby nie ujemne punkty, to przecież Lechia spokojnie utrzymałaby się w lidze. Myślę, że to bardzo dobry ruch Radomiaka i oczekiwania są takie, żeby utrzymał drużynę w Ekstraklasie.

„Sportowo drużyna powinna się utrzymać”

— Gdzie obecnie widzisz wady i zalety kadry Radomiaka? Na którym miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy umiejscowiłbyś Radomiaka pod kątem jej jakości?
Największą wadą Radomiaka na chwilę obecną to są skrzydłowi. Dobrze, że Balde wraca wreszcie po kontuzji i w sparingu pokazał bardzo dobrą formę. Zdobyte bramki, asysta, więc tutaj napawa to wszystko optymizmem, ale myślę, że na tę chwilę największym problemem Radomeka są skrzydłowi. Niektórzy mówią, że napastnicy, ale jeżeli napastnicy nie dostają odpowiednich piłek i podań od skrzydłowych, to ciężko oczekiwać od nich zdobywania większej ilości bramek, więc postawiłbym tutaj na skrzydłowych.

— Od lat wielu kibiców postrzega Radomiaka jako klub do spadku, a potem wasz zespół zamyka takim typerom usta. W tym sezonie będzie podobnie?
Myślę, że tak, że w tym sezonie także się utrzymamy. Sportowo i tak piłkarsko drużyna powinna się utrzymać. Może tu nie będzie jakichś fajerwerków, ale takie miejsca 12-14 to są spokojnie w zasięgu Radomiaka.

Motor Lublin kontra Radomiak

— Radomiak zajmuje dopiero 13. miejsce w ligowej tabeli pod względem średniej frekwencji. W Radomiu nie ma większej liczby kibiców?
Jeśli już porównujemy frekwencję, to warto spojrzeć nie tylko na suche liczby, ale również na populację obu miast. W Radomiu na stadion przychodzi średnio blisko 5% mieszkańców miasta, podczas gdy w Lublinie jest to niespełna 4%. Gdyby zachować te same proporcje procentowe i zamienić liczbę mieszkańców obu miast, wyszłoby, że na Radomiaka przychodziłoby ponad 16 tysięcy osób, a na Motor niespełna 7,5 tysiąca. Dlatego same liczby nie pokazują całego obrazu. Procentowy udział mieszkańców wypełniających stadion jest zdecydowanie na korzyść Radomia.

— Pytałem już o wady i zalety kadry Radomiaka, ale muszę też o to spytać w kontekście sobotniego meczu. Gdzie Motor może upatrywać szans na zwycięstwo, a gdzie widzisz luki w Motorze Lublin? Jaki wynik tego spotkania typujesz?
Jeśli chodzi o szanse Motoru na zwycięstwo, to co najwyżej nie wszyscy zawodnicy mogą ogarnąć strukturalnie nowy pomysł trenera. Mimo wszystko wydaje mi się, że te ponad dwa tygodnie to był wystarczający czas, by zawodnicy pracowali tak, jak oczekuje od nich trener Carver. Myślę, że w tym spotkaniu będzie widoczny efekt nowej miotły przede wszystkim jeśli chodzi o zaangażowanie zawodników. Przewagą będzie to, że gramy u siebie, i że przy Struga dobrze punktujemy. W mojej opinii Radomiak wygra to spotkanie może dwa albo trzy do jednego [2:1 / 3:1].

Polecamy także