Motor Lublin: Karol Czubak kapitanem drużyny w sezonie 26/27. Czy to dobry wybór?

Motor Lublin po minionych rozgrywkach przechodzi przez zmiany, które trudno uznać jedynie za kosmetyczne. Z klubu odeszli zawodnicy, którzy odgrywali kluczową rolę zarówno na boisku, jak i w szatni. Taką postacią był bez wątpienia Bartosz Wolski, były kapitan drużyny. Było kilku ciekawych kandydatów do jego zastąpienia, ale wyznaczono już zawodnika, który przejmie kapitańską opaskę.

Jaki powinien być idealny kapitan?

Człowiek, który ma być liderem drużyny powinien przede wszystkim wyróżniać się charyzmą i zdolnościami przywódczymi. Jego słowa mają zagrzać resztę ekipy do boju, sprawić, że jego koledzy wyjdą na murawę jak na wojnę, której stawką są 3 punkty. Obowiązkiem kapitana jest również czuwanie nad atmosferą w szatni, budowanie team spirit oraz odpowiedzialność za relacje na linii zawodnicy-trener. Co oczywiste, byłoby dobrze, gdyby przewodniczący drużyny świecił przykładem również na boisku. Nie zawsze musi należeć do największych gwiazd, lecz zdecydowanie powinien zawsze walczyć do upadłego i tym samym pokazać kibicom i reszcie drużyny, jak powinna wyglądać gra z poświęceniem.

Mile widziany jest również długi czas spędzony w klubie, choć nie jest on wymagany za wszelką cenę, zresztą po dość dużym przemeblowaniu w Motorze ciężko o znalezienie zawodnika, który zakłada Żółto-Biało-Niebieską koszulkę dłużej niż przez rok.

Motor Lublin ma nowego kapitana

Najbardziej oczywistym kandydatem do zostania kapitanem Żółto-Biało-Niebeskich wydawał się Karol Czubak i jak dowiadujemy się z jednego z vlogów, to właśnie jemu Mariusz Misiura powierzył opaskę. Nie jest to zaskakujący wybór, ponieważ stoi za nim kilka naprawdę solidnych argumentów.

Przede wszystkim za „Czubim” przemawia forma prezentowana na boisku. Dzięki strzelanym golom i pracy dla drużyny zdecydowanie może stanowić przykład dla swoich kolegów. Przy tym jest piłkarzem, który potrafi wziąć odpowiedzialność na własne barki w najważniejszych momentach, co jest niezwykle istotne w pełnieniu funkcji przewodniczącego zespołu. Jego pozycja w szatni wydaje się równie silna co na murawie, a kibice wręcz go uwielbiają. Można się spodziewać tego, że nowy kapitan będzie się cieszył ich poparciem. W końcu niewielu jest zawodników w historii Motoru, którzy podobnie jak on zasłużyli sobie na skandowanie własnego nazwiska przez największych fanatyków.

Czy Karol Czubak to najlepszy możliwy wybór?

Jak widać, decyzja szatni i trenera Misiury powinna się obronić, choć niektórzy mogą się zastanawiać, czy nie dało się znaleźć jeszcze lepszego kandydata.

Do grona faworytów w rywalizacji o miano oficjalnego lidera Dumy Koziego Grodu z całą pewnością zaliczał się Ivo Rodrigues. Portugalczyk w zeszłym sezonie również należał do filarów lubelskiej ekipy. Wraz z Bartoszem Wolskim, poprzednim kapitanem, stanowił mocny duet środkowych pomocników, który rozumiał się bez słów. Warto też docenić fakt, iż 31-latek przedłużył kontrakt z Motorem pomimo kuszących ofert m.in. z jego ojczyzny. Jest to także piłkarz posiadający charyzmę i potrafiący zmotywować zespół. Próbkę swoich możliwości pokazał TUTAJ.

Jak widać, te czynniki nie pozostały niezauważone. Rodrigues został wyróżniony jako zastępca Karola Czubaka i w razie absencji napastnika to właśnie on będzie dzierżył miano kapitana drużyny. 

Na uwagę zasługuje także Filip Luberecki. Lewy obrońca to wciąż młody, ale już doświadczony zawodnik. W RKSie gra od zimy 2023, co czyni go Motorowcem z najdłuższym stażem. To mogłoby być dużą zaletą w kontekście opaski kapitańskiej. Reprezentant Polski U21 świetnie zna specyfikę lubelskiej szatni oraz otoczkę wokół klubu i cieszy się sympatią ze strony kibiców. Tak samo jak powyższa dwójka stanowi kręgosłup drużyny, co też ma spore znaczenie.

Inną interesującą opcją wydawał się Bartosz Bereszyński, jeden z nowych nabytków. Co prawda jest to zawodnik, który znajduje się w klubie od niedawna i jeszcze nie zna lubelskich realiów, ale jego doświadczenie może być nieocenionym skarbem. 34-latek grał w Lidze Mistrzów, spędził wiele lat we włoskiej Serie A i przede wszystkim wystąpił w reprezentacji Polski aż 59 razy. Obrońca mogący grać na środku i prawej stronie defensywy w trakcie swojej bogatej kariery widział wiele i jadł chleb z niejednego pieca, a to są mocno pożądane cechy jeśli chodzi o funkcję kapitana drużyny.

Na koniec warto wspomnieć o Marku Bartošu. Stoper, który w Motorze spędzi trzeci sezon nie jest może pierwszoplanową postacią tak jak Czubak czy Rodrigues, lecz nie można też powiedzieć, by grał same ogony. Słowak bez wątpienia dobrze się odnajduje w motorowym środowisku i jest dobrym duchem szatni. Nie da się wykluczyć, że jego nazwisko też przewijało się w debatach o tym, kto powinien przejąć kapitańską opaskę.

***

Każdy z wymienionych zawodników ma coś, co powinien posiadać kapitan kompletny. Niemniej wydaje się, że najbliżej ideału znajduje się duet, który powołano do przewodniczenia szatni. Pozostaje trzymać kciuki, aby Karol Czubak i Ivo Rodrigues faktycznie udźwignęli swoje obowiązki i udowodnili wszystkim, iż są właściwymi ludźmi na właściwym miejscu.