Mariusz Misiura — przedstawienie sztabu szkoleniowego

Nowy trener Motoru Lublin kompletuje swój zespół, z którym będzie pracować. Mariusz Misiura będzie współpracował z aż pięcioma asystentami. Pojawia się pytanie, czy będą w stanie lepiej zbudować zespół niż poprzednicy i, przynajmniej sądząc po wcześniejszych doświadczeniach, mają na to sporą szansę.

Jeszcze kilka tygodni temu media obiegła informacja, że Gert Remmel oraz Rasmus Jansson, dwaj asystenci Mateusza Stolarskiego, opuszczą stolicę Lubelszczyzny, aby objąć posady w węgierskim Debreceni VSC. Remmel zostanie tam pierwszym trenerem, a Jansson asystentem. Był to z jednej strony wyraz docenienia pracy całego sztabu Mateusza Stolarskiego, a z drugej zwiastun dużych zmian w tej części klubu. Dziś już wiemy, że Mariusz Misiura zastąpił Stolarskiego, a wraz z nim do klubu przyszło pięciu trenerów, każdy o innej przeszłości.

Chcą uniknąć „Klubu Kokosa”

Największe zainteresowanie wzbudziło nazwisko Daniela Kokosińskiego. Od jego nazwiska pochodzi słynna nazwa „Klub Kokosa”, określająca drogo zakupionych i zawodzących zawodników, których poprzez odsunięcie od treningów zmuszano do obniżki pensji. Los ten spotkał Kokosińskiego, kiedy w 2009 roku przechodził ze Znicza Pruszków do Polonii Warszawa za kwotę 600 tysięcy złotych. Zdążył jednak w barwach stołecznej ekipy zagrać ledwie 7 spotkań. W roli trenera ma już 4 lata doświadczenia. Najpierw w sezonie 17/18 poprowadził Kotwicę Kołobrzeg w 11 spotkaniach, a od trzech lat pracuje jako asystent przy Mariuszu Misiurze i za nim też przeniósł się z Pruszkowa do Płocka latem 2024.

Zdecydowanie najmłodszy w sztabie będzie 30-letni Krystian Skłodowski. On nie ma kariery zawodniczej, ale za to od lat zdobywał doświadczenie trenerskie w przeróżnych zakątkach świata. W 2017 roku był trenerem w jednej z kalifornijskich szkółek piłkarskich, zaś od września 2018 do marca 2020 prowadził drużynę U17 w niemieckiej akademii w chińskim Guiyang. Po wybuchu pandemii wrócił do Polski, gdzie był asystentem w Górniku Polkowice, Podhalu Nowy Targ oraz Wiśle Puławy. W czerwcu 2024 roku zasilił formujący się sztab Misiury w Płocku i z sukcesami w nim pracuje.

Włodarkowie doświadczeni w pracy indywidualnej

Kolejni dwaj członkowie to bracia bliźniacy – Tomasz oraz Łukasz Włodarek. Ten pierwszy jako jedyny nie przyszedł do Lublina z Płocka, wraz z Misiurą, a jego ostatnim pracodawcą była Arka Gdynia. Tam pracował od grudnia 2024 do kwietnia 2026 w sztabie Dawida Szwargi, współpracował z nim też podczas jego przygody w Rakowie Częstochowa, a w międzyczasie był asystentem Dawida Myśliwca w Widzewie Łódź. Był też dwa lata asystentem Rafała Góraka w GKS Katowice. Pierwsze szlify zbierał jednak w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Przez cztery lata, od lipca 2015 do czerwca 2019 był analitykiem reprezentacji kategorii od u15 do u20.

wlodarek
Foto: Raków Częstochowa

Łukasz pracę w profesjonalnym futbolu zaczął trochę później, bo w 2019 roku w GKS Jastrzębie. Najpierw dwa lata był asystentem, a po koniec sezonu 2020/21 objął tę drużynę na 11 spotkań na poziomie 1 Ligi. Stamtąd trafił pod Jasną Górę, gdzie asystował Markowi Papszunowi i Dawidowi Szwardze. Tam dopiero drugi raz przecięły się zawodowe drogi braci Włodarków. Drugi, bo znacznie wcześniej zakładali projekt Deductor, który:

„jest projektem rozwoju indywidualnych umiejętności zawodnika, na co składa się trening indywidualny, trening w grupie, analiza wideo, wyjazdy zagraniczne, coaching, trening mentalny i obozy. Nasz system pozwala na rozwój zawodnika. Słowo „system” jest tutaj kluczowe, będziemy mówić o tym na naszym szkoleniu.”

jak o nim opowiadał dla Sportu Śląskiego. Potem Łukasz Włodarek pracował jeszcze w ŁKS Łódź, Widzewie, Odrze Opole, by w marcu tego roku Mariusz Misiura zatrudnił go w Wiśle Płock.

W ślad za nowym trenerem Motoru do Lublina przychodzi jeszcze Bartosz Bochiński. Dokładnie rok temu dołączył do poszerzającego się sztabu ówczesnego beniaminka PKO BP Ekstraklasy, Wisły Płock i jest to jego jedyny wpis do CV jako asystent trenera. Wcześniej bowiem pracował z młodzieżą Lecha Poznań i odnosił liczne sukcesy.

Mariusz Misiura będzie mieć lepsze zaplecze?

Mateusz Stolarski w swoim podsumowaniu pracy dla Motoru zwracał dużą uwagę na nieocenioną rolę sztabu w odnoszeniu dobrych wyników. Zestawiając zaplecze Misiury i Stolarskiego, doświadczenie przed objęciem funkcji w Motorze przemawia jednak na korzyść nowego szkoleniowca. Przy całym szacunku dla pracy Gerta Remmela, Rasmusa Janssona czy Przemysława Jasińskiego i nie odbierając im sukcesów, byli to trenerzy o niedużym doświadczeniu, szczególnie na polskim podwórku.

Mariusz Misiura natomiast otoczył się ludźmi, którzy, można by rzec, z niejednego pieca jedli chleb. Przed dołączeniem do jego sztabu zebrali doświadczenie z czołowych polskich klubów, z międzynarodowych struktur jak Krystian Skłodowski czy z prowadzenia własnej akademii jak bracia Włodarkowie. Większość z nich już też ma doświadczenie pracy z Misiurą i odniosła dobre wyniki w Wiśle Płock. Wydaje się, że razem mogą dokonać wielkich rzeczy