Bogusław Leśnodorski szarą eminencją Motoru Lublin?

Tajemnice gabinetów zawsze rozgrzewają umysły fanów piłki nożnej. Są to przecież miejsca, do których zwykły śmiertelnik nie ma wstępu. To tam decydują się losy klubów oraz zawodników. Nie inaczej jest w Lublinie, gdzie pod rządami właściciela Zbigniewa Jakubasa dzieje się dużo i niestety nie zawsze dobrze. Nie od dzisiaj wiadomo, że Zbigniew Jakubas posiada dość rozbudowane grono znajomych, którzy nie omieszkują wspomóc go swoimi opiniami co do prowadzenia klubu piłkarskiego. Jednym z nich jest były współwłaściciel Legii Warszawa- Bogusław Leśnodorski.

Telefon+Bogusław=Transfer

W ostatnich tygodniach wokoło Motoru Lublin coraz częściej pojawiają się pytania o rolę Bogusława Leśnodorskiego w funkcjonowaniu klubu. Chociaż były współwłaściciel i prezes Legii Warszawa nie pełni żadnej oficjalnej funkcji w Dumie Koziego Grodu, kulisy jednego letniego transferu wskazują, że jego wpływ może być znacznie większy aniżeli dotychczas przypuszczano.

obraz 2026 07 03 180331581
Bartosz Bereszyński w koszulce Motoru owocem inicjatywy Bogusława Leśnodorskiego? Wszystko na to wskazuje. Foto: Motor Lublin

Niedawno piłkarska Polska dowiedziała się, iż do Motoru Lublin dołączy wielokrotny reprezentant Polski, Bartosz Bereszyński. Według informacji ujawnionych przez Onet Sport, to właśnie Leśnodorski wykonał pierwszy telefon do Bartosza Bereszyńskiego, inicjując kontakt z właścicielem Motoru. Następnie uczestniczył on w spotkaniu obu panów w Warszawie, podczas którego rozpoczęły się rozmowy dotyczące potencjalnego transferu reprezentanta Polski do Lublina.

Nieformalny doradca

Na transferach wpływ Bogusława Leśnodorskiego się jednak nie kończy. Kilka tygodni wcześniej były prezes Legii Warszawa sam przyznał publicznie, że od dłuższego czasu pozostaje w kontakcie ze Zbigniewem Jakubasem i doradza mu w sprawach dotyczących Motoru Lublin. Co istotne, nie chodziło wyłącznie o ogólne rozmowy dotyczące piłki nożnej, lecz o konkretne decyzje związane z funkcjonowaniem pierwszego zespołu.

Leśnodorski ujawnił, że już od pewnego czasu przekonywał właściciela Motoru do zmiany na stanowisku trenera. Jak argumentował, Mateusz Stolarski jest szkoleniowcem, którego ceni i szanuje, jednak jego zdaniem klub, chcąc wykonać kolejny krok w rozwoju, powinien postawić na trenera dysponującego innym doświadczeniem, nowym spojrzeniem i większym know-how. Były prezes Legii porównał nawet tę sytuację do własnej decyzji sprzed lat, gdy mimo zdobycia mistrzostwa Polski rozstał się z Janem Urbanem, zatrudniając Henninga Berga z myślą o dalszym rozwoju klubu. Widać to bezpośrednio w jego wypowiedziach nt. Stolarskiego:

Mówiłem to Zbyszkowi już od dłuższego czasu, z całą sympatią dla Mateusza Stolarskiego, że Motor Lublin musi zmienić trenera. Jak klub chce zrobić krok do przodu, to musi być ktoś, kto ma inne cechy” (źródło: Tomasz Ćwiąkała, YT).

Same słowa Leśnodorskiego są o tyle interesujące, że nie pozostawiają większych wątpliwości co do jego zaangażowania. Mówiąc o swoich rozmowach ze Zbigniewem Jakubasem, nie sprawiał wrażenia osoby wyrażającej jedynie prywatną opinię. Wręcz przeciwnie, można odnieść wrażenie, że odgrywa rolę jednego z najbliższych konsultantów właściciela Motoru w kwestiach sportowych.

Jeżeli zestawić te deklaracje z informacjami o jego aktywnym udziale w transferze Bartosza Bereszyńskiego, wyłania się spójny obraz. Choć Bogusław Leśnodorski formalnie nie zasiada we władzach Motoru Lublin ani nie pełni żadnej oficjalnej funkcji, trudno nie dostrzec, że ma realny wpływ na najważniejsze decyzje dotyczące kierunku rozwoju klubu. To właśnie dlatego coraz częściej pojawia się pytanie, czy nie jest on de facto nieformalnym doradcą, a być może nawet jednym z architektów obecnego projektu budowanego przez Zbigniewa Jakubasa.

Historia współpracy lubelsko-warszawskiej

Historia współpracy Bogusława Leśnodorskiego z Motorem Lublin sięga jednak znacznie dalej niż ostatnie miesiące. Wszystko rozpoczęło się jesienią 2020 roku, krótko po przejęciu większościowego pakietu akcji klubu przez Zbigniewa Jakubasa. Wówczas były prezes i współwłaściciel Legii Warszawa został powołany do Rady Nadzorczej Motoru, obejmując funkcję jej wiceprzewodniczącego. Już wtedy nie ukrywano, że jego obecność ma wnieść do lubelskiego klubu doświadczenie zdobyte przy budowie jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce.

Lesny 1
Były Prezes Legii Warszawa był obecny w Motorze przed 5 laty. (fot. Screen YouTube – WeszłoTV)

Sam Leśnodorski tłumaczył wówczas, że do współpracy namówiła go wieloletnia znajomość ze Zbigniewem Jakubasem. Zapowiadał, że nie zamierza zajmować się bieżącym zarządzaniem klubem, lecz służyć właścicielowi radą, pomagać w doborze odpowiednich ludzi oraz wspierać budowę silnej struktury organizacyjnej i kultury zwyciężania. Podkreślał również, że jego rolą będzie przede wszystkim doradztwo strategiczne, a nie podejmowanie codziennych decyzji operacyjnych. Niedługo później drogi Leśnodorskiego i Motoru formalnie rozeszły się lecz tak naprawdę jego wpływ w Lublinie mógł być odczuwalny przez cały czas zarządzania Motorem przez Jakubasa. Obu Panów zdecydowanie łączy więź dobrego koleżeństwa.

Tego rodzaju relację między oboma panami potwierdzają również ich publiczne wystąpienia. Podczas jednego z programów TVP Sport Zbigniew Jakubas otwarcie mówił o tym, że utrzymuje bardzo dobre kontakty z prezesami i trenerami Ekstraklasy, a wiele osób dzieli się z nim swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi prowadzenia klubu. W trakcie rozmowy Bogusław Leśnodorski nie tylko aktywnie uczestniczył w dyskusji, ale również pozwolił sobie na konkretną sugestię dotyczącą przyszłości Motoru.

Przypadek? Nie sądzę

Dużo przypadków? Trudno w to uwierzyć. Najpierw telefon do Bartosza Bereszyńskiego, później udział w rozmowach transferowych, wcześniej publiczne przyznanie, że od dawna doradza Zbigniewowi Jakubasowi w sprawach sportowych, a jeszcze wcześniej kilkuletnia obecność w strukturach Motoru. Gdy spojrzeć na te wydarzenia osobno, każde można uznać za zwykły zbieg okoliczności. Zestawione razem zaczynają jednak tworzyć spójną historię.

Nie wiadomo, jak często Bogusław Leśnodorski rozmawia z właścicielem Motoru ani jak duży wpływ mają jego sugestie na ostateczne decyzje. Wiadomo natomiast jedno, jego nazwisko pojawia się przy najważniejszych wydarzeniach ostatnich lat w lubelskim klubie zdecydowanie zbyt często, by przejść obok tego obojętnie. Być może Leśnodorski jest jedynie zaufanym kolegą Zbigniewa Jakubasa, który od czasu do czasu dzieli się swoim doświadczeniem. Być może jego rola jest znacznie większa. Odpowiedź na to pytanie znają tylko osoby zasiadające za zamkniętymi drzwiami gabinetów przy Motorze. Jedno wydaje się pewne – jeśli ktoś dziś ma wpływ na najważniejsze decyzje w lubelskim klubie, nazwisko Leśnodorskiego trudno z tej układanki wymazać.