Czy Jacques Ndiaye odejdzie z Motoru? 22-latek chce zmienić klub

Odejść chce Jacques Ndiaye, który z niepokojem patrzy na liczbę ruchów w Motorze i najchętniej zmieniłby otoczenie. Problemem może okazać się kwota, jaką oczekuje za niego Zbigniew Jakubas – może to być kilka milionów euro – informuje „Przegląd Sportowy”.
Już od dawna było wiadomo o zainteresowaniu zagranicznych klubów „Jackiem”. W zimowym okienku transferowym otrzymał ofertę z francuskiego FC Troyes, ale ostatecznie kluby piłkarskie nie doszły do porozumienia. Senegalski piłkarz w rozmowie dla serwisu TVP Sport otwarcie przyznał, że chciałby spróbować swoich sił w silniejszej lidze:
„Wiedzcie, że jestem prawdziwym kibicem Motoru Lublin i czuję się tu bardzo dobrze, ale jednym z argumentów, który skłonił mnie do podpisania kontraktu z Motorem Lublin, była obietnica pana prezesa i trenera, że nie będą utrudniać mi transferu do jednej z topowych lig w Europie. Oczywiście rozumiem, że oferta musi być satysfakcjonująca dla klubu, ale chciałbym przypomnieć, że gram w Motorze Lublin już dwa i pół roku. W związku z tym uważam, że nadszedł czas, by spróbować sił w jednej z najsilniejszych lig w Europie i pokazać się na arenie międzynarodowej. Zwłaszcza że takie oferty zaczęły się pojawiać. Każdy kibic wie, w jakich ligach grają reprezentanci Senegalu i abym zadomowił się w reprezentacji, muszę grać na takim samym poziomie. A to jest moje marzenie” – mówił Jacques Ndiaye podczas majowego wywiadu.
Dla Senegalczyka byłby to bardzo ważny krok w karierze. Gra w bardziej wymagających rozgrywkach mogłaby nie tylko ułatwić walkę o miejsce w reprezentacji narodowej, ale również pozwoli mu regularnie rywalizować z zawodnikami światowej klasy.
Ambicje zawodnika kontra interes klubu
Choć sam piłkarz nie ukrywa, że chciałby sprawdzić się w silniejszej lidze, jego transfer nie będzie prostą sprawą. Motor Lublin ma świadomość jego wartości i nie będzie chciał go oddać za niewielką kwotę — Transfermarkt wycenia go na trzy miliony euro. Odejście 22-latka może więc nie zależeć jedynie od jego ambicji, ale także od tego, czy zainteresowany klub będzie w stanie zapłacić tak wysoką kwotę za Senegalczyka. Z tego względu potencjalny nabywca będzie musiał przedstawić ofertę, która zadowoli zarówno zawodnika, jak i Dumę Koziego Grodu.
Kontrakt
Zawodnik podpisał kontrakt do czerwca 2026 roku, z opcją przedłużenia o dwa lata. W marcu 2026 roku lubelski zespół skorzystał z zapisanej w umowie opcji przedłużenia kontraktu, co także pokazuje, że klub postrzega go jako jednego z najcenniejszych zawodników.
Ndiaye 2028 ✍️🫡 pic.twitter.com/YT8pfGX3JT
— Motor Lublin (@MotorLublin) March 5, 2026
Senegalczyk, który dał Motorowi Ekstraklasę
Jacques Ndiaye reprezentuje żółto-biało-niebieskie barwy od stycznia 2024 roku, kiedy trafił do Lublina z senegalskiego Teungueth za 150 tysięcy euro. Od tego czasu w ekipie z Lublina rozegrał 66 oficjalnych spotkań, zdobył 14 bramek i zaliczył trzy asysty. Jest jednym z najbardziej udanych zagranicznych transferów lubelskiej ekipy.
Jego przełomowym momentem w karierze był mecz finału baraży 2 czerwca 2024 roku z Arką Gdynią. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry strzelił bramkę, która zadecydowała o awansie Motoru Lublin do Ekstraklasy po łącznie 32 latach gry na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce. Trafienie to na stałe zapisało się w historii klubu.
Le bel enchainement de Mbaye Jacques Ndiaye [2003 | ailier] qui envoie le Motor Lublin en première division polonaise 32 ans après 🔥🇸🇳 pic.twitter.com/mHIUgsCIu4
— Joueurs SN 🇸🇳 (@JoueursSN) June 3, 2024
Podsumowanie pobytu Jacquesa Ndiaye
Swój pierwszy sezon w Lublinie Senegalczyk zaczął jako zmiennik, a z czasem wywalczył więcej minut. Dobrze pokazał się w pressingu, choć brakowało mu regularności w sytuacjach podbramkowych. W kolejnym sezonie odnotował znaczny progres – stał się jednym z liderów ofensywnych drużyny, rozpoczynał mecze w pierwszym składzie oraz poprawił skuteczność. Wyróżniał się szybkością oraz częściej decydował o sile ofensywnej Motoru, a jego rozwój był widoczny z miesiąca na miesiąc. Mimo problemów zdrowotnych, Jacques Ndiaye podwoił dorobek z poprzedniego roku w postaci bramek i asyst.
***
Przyszłość Jacquesa Ndiaye aktualnie stoi pod znakiem zapytania. Na razie chęć transferu deklaruje sam zawodnik, a najbliższe tygodnie pokażą, czy senegalski piłkarz zostanie w lubelskim zespole. Przede wszystkim jest to kwestia tego, czy do Motoru Lublin wpłynie satysfakcjonująca oferta.
